Archiwum dla czerwiec 22nd, 2008|Strona archiwum dziennego

Rano

A gdy przyjdzie rano
I zacznie szeptać do ucha
Kocham!

Zamknij oczy
Wsłuchaj się bezgłośnie
Kocham.

Dotknij ręką serca
Opuszkami palców poczuj
Kocham…

Ustami usta muśnij
Posmakuj prawdy
Kocham?

Otwórz oczy
Przywyknij do światła
Chcę kochać!

Stań sobie daleko
Popatrz na małą postać
Chcę kochać.

Zobacz co jest wokół
To co blisko
Chcę kochać…

Przytul mniej ważnych
Ale bliższych
Chcę kochać?

Notka o niczym

Tak, to będzie (kolejna) notka o niczym. A bo to panie ciężko znaleźć jakiś fajny temat, co by się o nim pisało ciekawie i płynnie ;] Tak więc napiszę o niczym. Szczególnie że nie mam o czym pisać.

A więc napiszę o głupiej cesze języka polskiego, a mianowicie podwójnym zaprzeczeniu. Mówimy “nie idę nigdzie”. W angielskim powiemy “I am going nowhere” czyli “idę nigdzie”. Po cóż to? Nie wiadomo. Być może po to, żeby puryści językowi się nie czepiali, że ‘brzydko wygląda/brzmi’.

Z innych rzeczy irytujących: dlaczego z dziennikiem w dzień robimy całkiem co innego niż z nocnikiem w nocy?

Cóż tam jeszcze? Chwilowo nie ma nic do czytania. Biblioteka z powodu wakacji się zamknęła i zmieniła godziny otwarcia. I dureń przez całe miasto idzie tylko po to, żeby się przekonać, że spóźnił się o godzinę. Skończyłem po raz chyba dziesiąty czytać Sagę o Wiedźminie. Jesli ktoś może coś polecić ciekawego, to bardzo proszę o komentarze. Chcę upolować Paragraf 44 Paragraf 22, książkę która została napisana kilka/kilkanaście lat przed powstaniem Monty Pythona, a pomimo to można ją nazwać pythonowską. Pokazuje w wojnę w sposób absurdalny i prześmiewczy. Chyba trzeba będzie ją sprowadzić z Allegro. A propos Allegro, szukam sponsorów, co by zakupić TO. Znajdzie się jakiś frajer dobroczyńca, który się zlituje? :P

Na dzisiaj chyba kończę, ważne że powstała jakaś notka ;]

dArk out