Notka o niczym
Tak, to będzie (kolejna) notka o niczym. A bo to panie ciężko znaleźć jakiś fajny temat, co by się o nim pisało ciekawie i płynnie ;] Tak więc napiszę o niczym. Szczególnie że nie mam o czym pisać.
A więc napiszę o głupiej cesze języka polskiego, a mianowicie podwójnym zaprzeczeniu. Mówimy “nie idę nigdzie”. W angielskim powiemy “I am going nowhere” czyli “idę nigdzie”. Po cóż to? Nie wiadomo. Być może po to, żeby puryści językowi się nie czepiali, że ‘brzydko wygląda/brzmi’.
Z innych rzeczy irytujących: dlaczego z dziennikiem w dzień robimy całkiem co innego niż z nocnikiem w nocy?
Cóż tam jeszcze? Chwilowo nie ma nic do czytania. Biblioteka z powodu wakacji się zamknęła i zmieniła godziny otwarcia. I dureń przez całe miasto idzie tylko po to, żeby się przekonać, że spóźnił się o godzinę. Skończyłem po raz chyba dziesiąty czytać Sagę o Wiedźminie. Jesli ktoś może coś polecić ciekawego, to bardzo proszę o komentarze. Chcę upolować Paragraf 44 Paragraf 22, książkę która została napisana kilka/kilkanaście lat przed powstaniem Monty Pythona, a pomimo to można ją nazwać pythonowską. Pokazuje w wojnę w sposób absurdalny i prześmiewczy. Chyba trzeba będzie ją sprowadzić z Allegro. A propos Allegro, szukam sponsorów, co by zakupić TO. Znajdzie się jakiś frajer dobroczyńca, który się zlituje? :P
Na dzisiaj chyba kończę, ważne że powstała jakaś notka ;]
dArk out
2 comments so far
Zostaw odpowiedź


Cię muszę d.Ark rozczarować :( Taka książka jak Paragraf 44 to chyba nie istnieje :P Jeżeli poprawnie rozumuję, a niektórzy próbują mi to wmówić:P to książka którą chcesz upolować to Paragraf 22 Josepha Hellera. Anglielski tytuł to zdaje sie Catch-22 czy jakoś tak. Powodzenia w poszukiwaniach :)
Ha, no tak. Cyferki mi się pomyliły ;] Dzięki za zwrócenie uwagi. Oczywiście, chodziło mi o książkę Hellera ;]