Foobar
Foobar2000 najlepszym playerem pod słońcem jest i basta. Potwierdzić to może wiele zadowolonych użytkowników, którzy wcześniej korzystali z Winampa. Winamp jest niezły. Ale ostatnimi czasy zbytnio ‘kobylasty’ się zrobił, interfejs jest jakiś taki nieintuicyjny, za dużo rzeczy jest tam napchanych.
Dlatego już od przeszło dwóch lat używam foobara i bardzo go sobie chwalę. Za minimalizm, za prostotę (pozorną albowiem można tam skonfigurować o wiele więcej rzeczy niż w Winampie), za niskie zużycie pamięci no i za wspomnianą konfigurowalność.
Dzisiaj jednakże coś mnie wzięło na pewne ulepszenia i postanowiłem mojego foobara dopieścić. Po dwugodzinnej mordędze udało w końcu mi się osiągnąć to:
Motyw IBIZA z pewnymi własnoręcznymi usprawnieniami. Prawda, że ładniej niż standardowa skórka? Zobaczymy, czy moje dążenie do ładnych i eleganckich rzeczy zwycięży nad uwielbieniem prostoty ;]
Z innych wiadomości, to mogę stanowczo potwierdzić to, co już od dawna powoli na mnie spływało. A mianowicie to, że powoli oddalam się od świata metalu. A może już dawno to zrobiłem, tylko dopiero niedawno sobie to uświadomiłem. No, nieważne. Ważne jest to, że praktycznie przestałem słuchać metalu. Od czasu do czasu trafi się jeszcze jakiś Nightwish lub Dream Theater, ale zdecydowanie jest to metal melodyjny, bardziej ‘obłaskawiony’ i mniej dziki, brutalny. Przyczepiłem się za to do alternatywnego rocka, new wave’u, trance’u oraz klasyki. I myślę, że to dobry kierunek, teraz pozostała tylko kwestia długich włosów i ubierania się na czarno. Póki co, jest mi z tym dobrze ale zobaczymy co przyniesie przyszłość ;]
Żadnych komentarzy.


