Bezwstydnie
A ja bezwstydnie
Rozbieram ją po cichu
Codziennie, nawet w łóżku
Ręką sprawiam
By nie przeszkadzała innym
Dźwiękami rozkoszy
A ja tak bardzo bezwstydnie
Dziko ją kocham. I z nią
Przy wszystkich, o zgrozo!
Dziko i spokojnie
Na wszelkie sposoby
Nie patrząc w oczy
Rozbieram
I czasami nawet patrzę
Na te jej kształty urealnione
Zastanawiamy się razem
Jakby ją tu ubrać
Przekazać innym to co widziałem
W słowa ubrać
Bo inni też powinni Cię zobaczyć
I pokochać
Muzyko!
—
2 komentarzy do tej pory
Zostaw odpowiedź


Podoba mi się! Tak… Muzyka… Coś pięknego… Znakomita kochanka.
dawaj nowe wiersze!